Prądy oceaniczne cz. 13

To samo zjawisko powtarza się u wnijścia do morza Czerwonego. Odnoga ta otrzymuje tak mało opadów atmosferycznych, iż można nic brać ich wcale w rachubę: jest to ogromna parująca kotlina, do której jak do kotła nadpływają wciąż nowe wody z oceanu Indyjskiego. Według Buista, morze Czerwone zamieniłoby się na stałą masę soli w przeciągu trzech tysięcy lat niespełna, być może nastąpiłoby to już w przeciągu piętnastu albo dwudziestu stuleci, gdyby morze Czerwone nie zwracało oceanowi soli, która tu się koncentruje wskutek parowania wody. Otóż przeszło już wiele tysięcy lat odkąd morze Czerwone istnieje, a wody jego jakkolwiek słonsze od innych mórz, są jeszcze dalekimi od stanu nasycenia. Dochodzimy więc do koniecznego wniosku, iż podmorski prąd wody bardzo słonej, wylewa się przez cieśninę Bab-el-Mandeb do oceanu Indyjskiego, prześlizgując się spodem i w kierunku odwrotnym do prądu, podsycającego odnogę Arabską.

usługi dźwigowe Poznań

W mieszkaniach ludzkich, każde drzwi dają przejście dwom przeciwnym prądom; prąd ciepłego i lżejszego powietrza wymyka się górą, a prąd zimniejszego i cięższego płynie dołem. Podobnież i w morzach: każdą cieśninę przebiegają dwie strugi rozmaite co do ciepłoty i zawartości soli.

usługi dźwigowe Poznań