Ciepłota morza cz. 2

W morzach podbiegunowych obniżanie się temperatury, sprowadza powstawanie lodu. W czasie długiej zimy w owych zimnych strefach, woda stojąca spokojnie w zatokach i odnogach zamarza dokoła brzegów, masa kryształowa zwiększa się bezustannie na morzach i obejmuje wreszcie ogromne przestrzenie. Wówczas powierzchnia morska, podobnie jak powierzchnia jezior, znika pod twardą skorupą; lecz powstawanie lodu odmienne jest w obu wypadkach, bowiem w rzekach i w jeziorach wód słodkich, kryształy prawie zawsze ukazują się wpierw na powierzchni, zaś w morzach niezbyt głębokich, woda zamarza zwykłe w samem łożysku.

bezpłatny odbiór mebli warszawa

W istocie, gdy w rzekach woda na dnie posiada normalną ciepłotę, równającą się 4 stopniom t. j. wyższą od punktu zamarzania, woda morska, spadająca do głębin, mogła być oziębioną do zera a nawet o kilka stopni niżej, atoli będąc w spoczynku pozostaje w stanie płynnym, następnie pod wpływem jakiegokolwiek wstrząśnienia raptownie zamarza. Niekiedy w początkach zimy marynarze i rybacy na morzu Bałtyckim i u zachodnich brzegów Norwegii niespodziewanie otoczeni zostają płytami lodu, wypływającymi nagłe z głębi morza. Niektóre tafle lodu zawierają jeszcze kawałki wodorostów morskich. Pojawienie się lodu następuje tak szybko, iż, znienacka zaskoczonym statkom a tom samem i załodze zagraża niebezpieczeństwo ze strony kry piętrzącej się dokoła. Wzdłuż skalistych wybrzeży Grenlandii, Labradoru, Szpicbergu, lód powstający na dnie, wydźwiga często na powierzchnie ogromne kamienie od skał oderwane.

bezpłatny odbiór mebli warszawa